Kiedy ostatnio spróbowałeś czegoś nowego?
Niedaleko mojej szkoły jest mur, który mijam niemal codziennie. Wow, Aussie zachwycasz się murem? No w sumie to tak, ale to nie jest zwykły mur. Trochę brudny i zniszczony pokryty został niemal cały w dziwne graffiti, które osobiście mi się nie podobają. Na środku jednak, wielkimi literami widnieje napis:
Kiedy ostatnio zrobiłeś coś po raz pierwszy?
Zawsze mijałam te słowa obojętnie. Wiecie jak to jest, rano jesteśmy zaspani i niby coś czytamy, a tak naprawdę nawet się na tym nie skupiamy. Ale był taki dzień, gdy po raz enty przejechałam wzrokiem po tym napisie i raptownie się zatrzymałam. Jakby dopiero wtedy dotarły do mnie te słowa. Zaczęłam się zastanawiać. Myślałam tak chwilę, co i tak uważam za sukces o siódmej rano, doszłam do wniosku, że odpowiedź na to pytanie brzmi: nie pamiętam.
Nie pamiętam kiedy ostatnio zrobiłam coś po raz pierwszy
Resztę dnia chodziłam zamyślona, bo kurde, jak to możliwe, że nic się nie zmieniło w moim życiu od tak dawna. Wszyscy mówią o codziennej, szarej rutynie, w którą się wpada, a następnie ta się zapętla i tak tygodnie pędzą z zawrotną prędkością. Dlaczego życie dziecka jest takie ciekawe i pełne radości? Bo ciągle coś poznaje, przeżywa nowe rzeczy każdego dnia. Każdego dnia ma przynajmniej jeden swój pierwszy raz. Zboczuszki zachichoczą, bo określenie "czyiś pierwszy raz" kojarzy nam się z jednym. Czemu nie odświeżyć znaczenia tych słów? To nie muszą być wielkie rzeczy, przecież nikt nam nie każe skoczyć na bungee, bo to takie super-ekstremalne i niecodzienne. Równie dobrze możesz pójść na wystawę. Założę się, że wiele osób nigdy nie było na wystawie w galerii sztuki.Powiedzmy jednak, że jeśli na samą myśl chce Ci się ziewać to nie najlepsza propozycja. Pożycz od kumpla deskorolkę i spróbuj pojeździć. Upiecz coś. Zjedz sushi ( nigdy nie jadłam sushi ). Jest tyle małych rzeczy, których nigdy nie próbowałeś.
Więc chodź pomaluj mój świat na żółto i na niebiesko
Człowiek jest istotą, która bardzo często się myli. Uczymy się jednak na błędach. I wiecie co? Skąd pewność, że nie jesteś urodzonym astronautą, jeżeli nigdy nie byłeś w obserwatorium. Albo, że nie masz sprawnych rąk do robienia niesamowitych sztuczek magicznych? Trzeba próbować, tak właśnie znajdujecie pasje i to w czym jesteście dobrzy. Takie rzeczy dają szczęście i są kolorowymi plamami na szarym płótnie dorosłego życia. Pamiętacie jak pierwszy raz wsiedliście na rower? Ja tak i dokładnie pamiętam strach jaki czułam, ale równie olbrzymie podekscytowanie. Z zachowania dzieci możemy się wiele nauczyć, przede wszystkim jak być szczęśliwym. Nie bój się próbować, nawet Einstein musiał najpierw przetrwać w szkole i nauczyć się tych skomplikowanych matematycznych działań i pojęć, żeby później...sami wiecie ;)
A kiedy ty ostatnio zrobiłeś coś po raz pierwszy? Podziel się w komentarzu! :)
Nie zapominaj, że jesteś jedyny w swoim rodzaju!
Aussie Jork



Bardzo dawno nie próbowałam nic nowego. Lecz w końcu trzeba się wziąć za siebie i zmienić coś w swoim życiu. Moje życie jest szare i monotonne, mam nadzieję, że za niedługo spróbuje czegoś nowego, a może nawet znajdę jakąś pasję. Pozdrawiam :)
OdpowiedzUsuń